Szczepionka: co wchodzi w jej skład? Poradnik dla rodziców [POBIERZ PDF]

prawda o szczepieniach
fot.: Thinkstock
Chcąc poznać prawdę o szczepieniach, należy zwrócić uwagę na zawarte w nich składniki.

Szczepienia ochronne i dodatkowe: przeczytaj prawdę o szczepieniach i pobierz poradnik PDF. Dzięki szczepionkom niemal w zapomnienie odeszły poważne choroby, jak odra czy polio. Mimo to przeciwników szczepień jest coraz więcej, zwłaszcza na forach internetowych. Rozłóżmy zatem szczepionkę na czynniki pierwsze i sprawdźmy, co w niej piszczy. 

Co wchodzi w skład szczepionki? Czy szczepienia ochronne i dodatkowe to dobro lub zło? Jak wygląda prawda o szczepieniach? Na tak postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Podobnie, jak nie można odpowiedzieć, czy antybiotyki czy witamina A to samo dobro. Bo przecież choremu na zapalenie płuc pomagają, a nawet ratują życie. Są jednym z największych osiągnięć medycyny. Ale mogą czasem powodować groźne skutki uboczne. Nie przekreśla to ich zalet i nie stanowi powodu do negowania sensu ich stosowania. Podobnie jest ze szczepieniami: należy je stosować zgodnie z zaleceniem producenta i podawać tyle dawek, ile trzeba. Gdy jest ich zbyt mało, ochrona przed zakażeniem jest niepełna, tak jak nie wyleczy choroby zbyt mała dawka antybiotyku. Więcej dawek szczepionek niż zaleca ich producent też może szkodzić.

Wszystko o szczepieniach. Pobierz poradnik PDF

Szczepionki: (nie)kontrowersyjne składniki

Kontrowersje w sprawie szczepień ochronnych i dodatkowych budzi często nie zawartość cząstek wirusów, bakterii lub ich toksyn w szczepionce, ale obecność dodatkowych substancji: konserwantów lub tak zwanych adiuwantów. Zadaniem tych ostatnich jest wzmacnianie odpowiedzi systemu odpornościowego na znajdujące się w szczepionce cząstki bakterii lub wirusów (czyli ujmując fachowo: antygeny szczepionkowe). Jednak z tymi dodatkami jest tak jak właśnie ze wspomniana witaminą A. Witamina A jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale pod warunkiem jej stosowania w odpowiedniej dawce. Jej nadmiar powoduje zatrucie. Podobnie rzecz ma się z zawartymi w szczepionkach dodatkowymi substancjami. Prawda o szczepieniach wygląda tak, że stężenie w szczepionkach jest bezpieczne nawet dla najmłodszych dzieci. Ale gdyby podać dziecku jednocześnie kilkadziesiąt szczepionek, skutki okazałyby się poważne.

Przeczytaj także poradnik: Prawdy i mity o szczepieniach

Dobrze wiedzieć

Odczyn zapalny to norma czy powikłanie?

Pojawienie się w ciągu kilku godzin po szczepieniu w miejscu ukłucia zaczerwienienia i obrzęku to właściwie dowód prawidłowo funkcjonującego układu immunologicznego. To skutek pojawienia się komórek odpornościowych w miejscu kontaktu organizmu ze szczepionką. Bez takiego kontaktu nabycie trwałej odporności nie jest możliwe. Dlatego, paradoksalnie, miejscowy odczyn nie jest bardzo niepokojącym objawem. Trzeba jednak stale kontrolować i łagodzić zmianę, np. stosując okład z sody (proporcje: jedna łyżeczka sody na pół szklanki wody).

Szczepienia ochronne i dodatkowe: obecność rtęci, glinu i innych składników

Najwięcej emocji w sprawie szczepień ochronnych i dodatkowych budzi obecność rtęci, czyli związek o nazwie tiomersal. Gdy ktoś mówi, że nie szczepi dziecka, bo szczepionki zawierają rtęć, to od razu wiadomo, że swoją wiedzę opiera na doniesieniach z for internetowych, a nie wiedzy medycznej. Bo tiomersal jest składnikiem … jednej szczepionki dostępnej w Polsce dla dzieci. To żywa szczepionka przeciwko krztuścowi, tężcowi i błonicy, bezpłatna, którą można zamienić na szczepionkę bez tiomersalu, dodatkowo z bezpieczną składową krztuśca. Każdy rodzic, który obawia się rtęci, ma więc wybór. Strach przed tiomersalem działającym grzybobójczo i bakteriobójczo nie jest uzasadniony. Tiomersal jest znany od dawna i stosowany w szczepionkach od lat trzydziestych XX wieku jako konserwant. A konserwanty są niestety konieczne, bo dzięki nim szczepionka jest chroniona przed zakażeniem, a bakterie nie mnożą się w szczepionce bez opamiętania.

Skoro tiomersal od dawna jest stosowany, dlaczego nagle teraz zaczął budzić tyle emocji? Czy przez blisko 90 lat był bezpieczny, a nagle zaczął nam zagrażać? Oczywiście, nie. Szkodliwy jest związek o nazwie metylortęć, a tiomersal to etylotręć. Jaka jest między nimi różnica? Zasadnicza! Podobna do tej, jaka jest między alkoholem etylowym a metylowym. Pierwszy, spożywany z umiarem, towarzyszy towarzyskim spotkaniom (choćby jako wino lub koniak). Drugi, bardzo toksyczny, powoduje ciężkie zatrucia po spożyciu nawet niewielkich ilości. Działanie na organizm tiomersalu znacznie różni się od tego, jaki wywołuje występująca w środowisku toksyczna metylortęć. A że oba związki nazywają się podobnie, to już zupełnie inna kwestia.

Szczepienia ochronne i dodatkowe: od kosmetyków do szczepionek

Kolejnym składnikiem zapobiegającym zakażeniu szczepionki i mnożeniu się w niej zarazków jest 2-fenoksyetanol. To oleista ciecz, która jest także składnikiem niektórych kosmetyków i preparatów odkażających skórę (bo wykazuje działanie przeciwbakteryjne). Ani w badaniach, ani w życiu nie opisano szkodliwych skutków stosowania tego związku. U zwierząt w laboratorium wywołano toksyczne efekty, podając 800 mg 2-fenoksyetanolu na kilogram masy ciała. Ale spokojnie! W szczepionkach 2-fenoksyetanol występuje w niewielkiej dawce, np. 2,5 mg. Z tego wynika, że to bardziej bezpieczny związek niż większość ogólnodostępnych leków.

Szczepienia ochronne i dodatkowe: czym jest tajemniczy glin?

Sole glinu od 60 lat są dodawane do szczepionek jako adiuwant, dzięki czemu przyspieszają i wzmacniają odpowiedź organizmu na szczepionkę. Skoro tyle lat są na rynku medycznym, zostały podane w szczepionkach milionom osób dorosłych i dzieci, także tych najmłodszych, to ich wpływ na organizm jest dobrze poznany, a co najważniejsze – niegroźny. Przeciwników glinu w szczepionkach uspokoi może informacja, że ten pierwiastek występuje od dawna nie tylko w wodzie pitnej czy produktach spożywczych, ale także w... pokarmie kobiecym i mleku modyfikowanym dla niemowląt. Bezpieczna dawka dobowa to mniej niż 2 mg glinu na kilogram masy ciała, a w pojedynczych szczepionkach soli glinu jest zaledwie od 0,125 mg do 0,85 mg. Ponownie wszystko rozbija się o wielkość dawki - jak ze wspomnianą witaminą A lub paracetamolem.

Szczepienia a autyzm: to nieprawda, że szczepienia wywołują autyzm

 

Nie przegap

Szczepienia ochronne i dodatkowe: formaldehyd zabija wirusy?

W trakcie produkcji szczepionek stosuje się formaldehyd, aby unieszkodliwić wirusy, bakterie i toksyny. Dzięki temu możliwe jest późniejsze uzyskanie bezpiecznych fragmentów tych zarazków do wytworzenia szczepionki. Skutkiem tego procesu są śladowe ilości formaldehydu w niektórych szczepionkach. Śladowe, czyli mniej niż jedna dziesiąta miligrama. Warto wiedzieć, że każdy z nas codziennie, w wyniku przemian zachodzących w organizmie, wytwarza swój własny formaldehyd. I jest go znacznie więcej niż w szczepionce! Dla porównania: we krwi malca ważącego około 6 kg jest około jednego miligrama formaldehydu. Dlaczego więc znacznie mniejsza dawka tego samego związku ze szczepionki ma być toksyczna? Na wszelki wypadek badano także wpływ formaldehydu w laboratorium. W badaniach prowadzonych na zwierzętach dawka toksyczna była kilkaset razy większa od występującej w szczepionkach.

Szczepienia ochronne i dodatkowe zawierają antybiotyki

Składnikiem szczepionek – np. przeciwko odrze, śwince i różyczce, a także przeciwko ospie wietrznej – są antybiotyki, a dokładnie neomycyna. Rolą antybiotyku jest niedopuszczenie do zakażenia szczepionki i ochrona przed mnożeniem się drobnoustrojów. I podobnie jak w życiu: możliwa jest reakcja niepożądana u zaszczepionego dziecka, o ile ma ono alergię na antybiotyk występujący w szczepionce. Dawka antybiotyku w szczepionce jest niewielka, ale w przypadku alergii może oczywiście spowodować niepożądane objawy, podobnie jak zastosowanie antybiotyku w każdej innej postaci, np. z powodu anginy lub zapalenia ucha środkowego. Dlaczego więc niewielka dawka antybiotyku w szczepionce wzbudza taką niechęć? Nie wiadomo.

Nie szczepię dziecka: zapłacę karę? Co grozi rodzicom za nieszczepienie dzieci?

Szczepionki zawierają biało jaja kurzego

Białko jaja kurzego jest składnikiem tych szczepionek, w których procesie produkcji wykorzystywane są zarodki kurze. Przykładem może być szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce, która jest namnażana z użyciem białka jaja kurzego. U osób, u których jaja kurze powodują bardzo silne odczyny alergiczne, możliwe jest wystąpienie reakcji po tej szczepionce. Ale nie chodzi tu o pojawienie się wysypki lub biegunki po zjedzeniu jaja, lecz o naprawdę groźne i silne reakcje powstające po kontakcie z jajkiem kury, np. wstrząs. Szczepionki nie powinny dostać także dzieci, u których duszność wywołuje przebywanie w kuchni podczas ubijania piany z białek. Natomiast u pozostałych osób – nawet tych, które źle tolerują jaja kurze – ryzyko gwałtownych reakcji po szczepieniu jest znikome. Choćby dlatego, że ilość tego białka kurzego jest śladowa.

Szczepienia ochronne i dodatkowe zawierają cukry

W szczepionkach znajdują się także substancje pomocnicze i stabilizujące, np. laktoza lub sacharoza (cukry, które codziennie zjadamy i które krążą w naszym organizmie), aminokwasy i ich pochodne (czyli cegiełki, z których zbudowane są zjadane przez nas białka i z których zbudowane jest nasze ciało) lub białka (np. żelatyna). Zadaniem tych dodatkowych substancji jest zapobieganie przyleganiu fragmentów szczepionki do ścianki fiolki, a także zapobieganie skutkom zmiany temperatur. Przyczyną niepożądanych reakcji po szczepieniu może być też uczulenie na substancję, z której wykonana jest fiolka szczepionki lub ampułkostrzykawka. Zdarza się to jednak niezmiernie rzadko. Trudno taką reakcję przewidzieć, podobnie jak nie jesteśmy w stanie zgadywać, czy wystąpią niepokojące objawy po zjedzeniu owoców, założeniu nowych butów czy zażyciu nowego leku. Nie stanowi to jednak powodu, aby chodzić boso, leczyć zapalenie płuc czosnkiem czy rezygnować z jedzenia nowych, nieznanych potraw. Dlaczego więc ten strach działa czasem obezwładniająco, gdy chodzi o ochronę dziecka przed groźnymi, często śmiertelnymi chorobami, którym zapobiegają szczepionki? Może zamiast nieuzasadnionym lękiem, podsycanym przez anonimowe, internetowe wpisy kompletnie nieznanych osób, lepiej kierować się rzetelną wiedzą i opiniami fachowców, którzy nie wstydzą się przedstawić i pokazać swoją twarz?

Polecamy też

Choroby, przed którymi chronią szczepionki

  •  Wirusowe zapalenie wątroby typu B przenosi się przez kontakt z krwią chorego. Może prowadzić do niewydolności, marskości, ostrego lub przewlekłego zapalenia wątroby. Zakażenie zwiększa ryzyko wystąpienia raka wątroby.
  • Tężec to choroba wywołana przez bakterie przedostające się do organizmu przez zanieczyszczenie rany lub zadrapania ziemią, w której znajdują się laseczki tężca. Choroba przebiega dramatycznie, a co trzeci chory umiera.
  •  Błonica powoduje tworzenie się w drogach oddechowych błon, które mogą prowadzić do uduszenia.
  • Krztusiec to ciężka choroba, zwłaszcza dla niemowląt i małych dzieci. Powoduje męczące napadu kaszlu i duszność. Kiedyś często kończyła się tragicznie. Dzięki szczepieniom udało się ograniczyć jej występowanie.
  •  Polio, czyli choroba Heinego-Medina, w Polsce właściwie nie występuje, ale świat wciąż się z nią boryka, co w dobie tak częstych podróży po całym świecie nakazuje ostrożność. Choroba prowadzi do trwałego kalectwa, a czasem śmierci.
  • Wirus odry nawet po 20 latach od zachorowania może wywołać stwardniające zapalenie mózgu – chorobę postępującą, nieuleczalną i prowadzącą do śmierci.
  •  Świnka powoduje bolesne zapalenie ślinianek. Może prowadzić do zapalenia jąder (a w efekcie bezpłodności), jajników, trzustki, a także do głuchoty. Co siódmy przypadek choroby przebiega z zapaleniem mózgu.
  • Różyczka może skutkować zapaleniem stawów lub mózgu.
  •  Pneumokoki są najczęstszą przyczyną bakteryjnego zapalenia płuc i drugą co do częstości zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych u małych dzieci. Skutki choroby bywają tragiczne.
  • Meningokoki to bakterie prowadzące do sepsy lub bardzo ciężkiego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, które w ciągu kilku godzin mogą doprowadzić do tragedii. Jeśli chorego uda się uratować, powikłania po chorobie są bardzo poważne (amputacja rąk lub nóg, głuchota, upośledzenie umysłowe).
  •  Rotawirusy prowadzą do wystąpienia biegunki, wymiotów i gorączki, czego skutkiem jest zwykle odwodnienie i pobyt dziecka w szpitalu.
  •  Ospa wietrzna oprócz zakażenia, zmian skórnych i blizn może prowadzić do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, móżdżku, zapalenia płuc i oskrzeli.

 Gruźlica oprócz zapalenia płuc, z czym się głównie kojarzy, może zaatakować niemal każdy narząd. Najbardziej tragicznie przebiega rozsiana gruźlica i gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych

Aktualizacja: 2016-07-15 Publikacja: 2016-03-30
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij g+skomentuj
forum.mjakmama.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.