Filip Chajzer szczerze o życiu po stracie dziecka. „To codziennie zżera ci baterie"

2023-12-06 11:41

Filip Chajzer wystąpił w podcaście "Wojewódzki Kędzierski". Znany i lubiany dziennikarz podczas rozmowy nie unikał trudnych tematów. Wrócił pamięcią do 2015 roku, kiedy to w wypadku samochodowym zginął jego 9-letni syn Maksymilian. „Ja się śmierci nie boję" - wyznał.

Filip Chajzer w szczerej rozmowie o śmierci syna i o wierze. „To się tu nie kończy„
Autor: YouTube screenshot Filip Chajzer w szczerej rozmowie o śmierci syna i o wierze. „To się tu nie kończy„

Do tragicznych wydarzeń w rodzinie dziennikarza, które wstrząsnęły całą Polską doszło w lipcu 2015 roku. 9-letni Maksymilian Chajzer jechał samochodem z dziadkiem od strony mamy. Chłopiec nie przeżył wypadku, do którego doszło na drodze krajowej pod Płońskiem. 

Strata dziecka i żałoba niezwykle wstrząsnęły słynącym z pogody ducha reporterem. Wycofał sie z życia publicznego i apelował do mediów o uszanowanie żałoby. Dziś po latach i przebytej terapii wraca wspomnieniami do tamtych chwil. 

Dowiedz się: Żałoba po dziecku musi trwać jakiś czas. Jak rozmawiać z rodzicami po śmierci dziecka?

Gadaj Zdrów: Poronienie dotyka co 10. kobiety, a wciąż jest tabu. "Nie ma empatii, nie ma wsparcia"

Przeczytaj: Mama po stracie napisała list do samej siebie. "Jesteś silniejsza i bardziej odporna, niż myślałaś"

"Moje życie właśnie straciło sens"

Przez długie lata Filip Chajzer prosił o uszanowanie jego prywatności i nierozdrapywanie ran. 

"Straciłem moje dziecko. Syna, którego kochałem nad wszystko na świecie. Moje życie właśnie straciło sens. Ten wpis jest ponad moją siłę, jak zresztą wszystko od zeszłego tygodnia. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się go kiedyś znaleźć. Teraz nie wiem tylko jeszcze jak. Jestem w bardzo złym stanie" - pisał zdruzgotany ojciec w swoich mediach społecznościowych niedługo po tragedii.

Trauma po stracie nie dawała o sobie zapomnieć, zwłaszcza w obliczu ciągle pojawiających się w internecie komentarzy i hejtu. W podcaście "Wojewódzki Kędzierski" dziennikarz przyznał, że przez pewien czas bał się nawet wychodzić z domu. 

Do bólu po śmierci dziecka dołączył się medialny szum wokół dramatu znanej rodziny. 

- Opowiem to drastycznie, żeby wszyscy zrozumieli. Jedziesz na pogrzeb własnego dziecka, musisz wynająć agencję ochrony, która myli trop za fotoreporterami, którzy jadą za tobą w twoim najgorszym dniu życia, żeby cię z*****ć jeszcze bardziej, niż już jesteś z******y - wyznał prezenter w podcaście.

Taka atmosfera sprawiła, że przez długie lata Filip Chajzer milczał w sprawie swojej żałoby.

„Ja się śmierci nie boję"

Jakiś czas temu jednak dziennikarz, który licznie angażuje się w akcje dobroczynne, sam nawiązał do swojej trudnej historii w poście w mediach społecznościowych. O wypadku syna wspomniał przy okazji zbiórki dla Ochotniczej Straży Pożarnej w czerwcu tego roku.

"Moja osobista historia stanęła mi przed oczami, kiedy jeszcze raz przeczytałem wiadomość od prezesa OSP" – napisał Chajzer na Instagramie. "Dla ludzi, którzy mają wielkie jaja, żeby walczyć o Was do samego końca, kiedy los okaże się chamem i prostakiem bez sumienia i ogłady" – zaapelował.

To był początek otwarcia na temat trudów życia po śmierci własnego dziecka. W trakcie podcastu "Wojewódzki Kędzierski" padło pytanie, czy da się przeżyć żałobę po śmierci dziecka.

- To jest coś takiego, jak w telefonie masz aplikację w tle. Czy korzystasz z tych aplikacji, czy nie, one cały czas mielą, są, zjadają baterie i to jest taka aplikacja w tle, która codziennie zżera ci baterie. Obojętnie, czy jesz śniadanie, obchodzisz urodziny, jesteś na imprezie, czy kładziesz się spać, czy jesteś po prysznicu - odpowiedział dosadnie.

W słowach dziennikarza nie zabrakło jednak także nadziei. Siłą rzeczy rozmowa zeszła w pewnym momencie na temat wiary. Filip Chajzer pochodzi z katolickiej rodziny.

- Wierzę w to, że to się tu nie kończy. Nie nazwę tego Kościołem w rozumieniu tego budynku, do którego idziesz i spędzasz godzinę, powtarzając kolejne formułki, które się dzieją. Tu klęknij, tu wstań, tu powiedz, zaśpiewaj, natomiast po tym najgorszym wydarzeniu w moim życiu dostałem coś w rodzaju informacji zwrotnej, która sprawiła, że ja się śmierci nie boję i wiem, że to dalej jest, tylko w innym wydaniu - powiedział dziennikarz.

Filip Chajzer w 2017 roku ponownie został ojcem. Jego drugi syn, Aleksander ma dziś 6 lat. 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza