Aaa... kotki dwa, czyli o kłopotach z zasypianiem

Kłopoty z samodzielnym zasypianiem u dzieci są bardzo powszechne. Są dzieci, którym przed snem zachciewa się siku albo jeść. Duśka zawsze chce jeszcze pogadać.

Trzy dziewczynki – najstarsza Dusia i jej siostry bliźniaczki – szykują się do spania: 19 – kolacja, 19.30 – kąpiel. Tatuś nachyla się nad wanienką, mamusia wyciera i ubiera. Od kiedy urodziły się nam bliźnięta, przyzwyczajamy się do wykonywania każdej czynności dwa razy. Choć czasem odzywa się pokusa: „Może by tak kąpać każdą co drugi dzień?”. Duśka monologuje w wannie z gumowymi zwierzątkami. Piżamka, mleczko, łóżeczko. Ale zasypianie nie przypomina jakoś sceny filmowej, w której rodzic czyta bajkę, całuje na dobranoc, a dziecię, przykryte równiutko kołderką, odpowiada słodko: „Kocham cię” i zasypia.

Sprawdź również kalendarz rozwoju dziecka >>

Z Duśką trzeba dłuuuugo pogadać

– Byliście tu? A tu? A ja? Byłam tu? – zagaja córeczka, wciągając na poduszkę album „1000 najpiękniejszych miejsc”. W łóżku zbierają się misie i lale. – Czy można spać w czapce? Ta lala ma czapkę – serię pytań i odpowiedzi jest w stanie przerwać jedynie zapowiedź czytania książeczki. Pada stanowcze: – Chcę z mamą.
Zapadam w fotelu z poduszką do karmienia, na której lądują bliźniaczki, by tzw. metodą na piłkarza najeść się przed snem. Teraz już nie jestem w stanie się ruszyć, ale mogę wierzyć w cudowność 3-letniej dziewczynki, która, jeśli zechce, sama zgasi swiatło, położy się, przykryje kołdrą i słuchając bajki, zaśnie. Ale najpierw: - jeszcze zaśpiewaj. Zaczynam więc: "Królu mój", "Śpij maleństwo", "Luli luli lulinka”. I jeszcze wiersz o dziewczynie. Są dzieci, którym podczas zasypiania zachciewa się soczku albo siku. Duśce zawsze chce się jeszcze coś powiedzieć. Ponieważ zasypianie niebezpiecznie się przeciąga, w końcu mówię „dobranoc” i milknę.

Jak sobie radzić z odparzeniami pieluszkowymi? >>>

Mamo, mów do mnie

Duśka wychodzi z łóżka i gramoli się na fotel między głowami sióstr, próbując spojrzeć mi w oczy i sprowokować do dalszych rozmów. Milczę. Po chwili wielokrotnie okrąża pokój, uskuteczniając mistrzowsko intonowane, ciche monologi: „Nie będę już miała mamusi…”, „Kochana córeczka…” – Duśka rzuca zaklęcia niczym szamanka, po czym wraca do łóżka. Przewraca kołdrę i poduszkę, próbuje się zagnieździć w wymiętej pościeli. – Nie mogę zasnąć. Duśka liczy baranki. Za chwilę znów wchodzi na fotel. Wciąż milczę, uważając, by nie podeptała bliźniaczek. W końcu znajduje lukę gdzieś od tyłu, wchodząc mi niemal na głowę. Obejmuje mnie za szyję i całuje po włosach:
– Moja mamusia, moja mamusia… Jej oddech się zwalnia, powieki opadają. Duśka zasypia.
– Nie mogę nauczyć Jasia samodzielnego zasypiania w łóżeczku – zagadnęła mnie następnego dnia Natalia. – Czyżbyś była po lekturze poradnika Tracy Hogg? – próbowałam wybadać źródło niepokojów koleżanki, która niedawno została mamą. – Słuchaj, ona twierdzi, że wystarczy po karmieniu pozwolić dziecku na chwilę aktywności, a gdy zacznie ziewać, ułożyć je w łóżeczku i ono samo zaśnie.
A Jasiek reaguje panicznie, jakbym chciała go zostawić samego w lesie. To jakiś obłęd.
– No, ale jakoś zasypia?
– Przy piersi albo na rękach bardzo szybko, ale Tracy Hogg…
– Słuchaj – mówię – jeśli Jaś zasypia o ósmej, nieważne jak, na twoim miejscu wychodziłabym wieczorami do kina. Zanim się obudzi na kolejne karmienie, zdążysz wrócić.
– Ty tak robisz? – zaciekawiła się Natalia.
Opowiedziałam, jak Dusia przeganiała mężnie złe duchy niepozwalające jej zasnąć. I jak bliźniaczki stanowczo odmawiają zaśnięcia po wieczornym karmieniu o 20 i żądają przedłużenia aktywności do 22. Natalia słuchała, a oczy miała coraz większe. Po czym oznajmiła stanowczo, że wybiera się wieczorem do kina.

Polecamy wideo: Jak uśpić dziecko? 

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE