Prima aprilis - najzabawniejszy dzień w roku. Jakie żarty zrobić bliskim?

2020-03-31 18:42 Dagmara Osińska
Prima Aprilis
Autor: Getty Images

"Prima aprilis! Uważaj, bo się pomylisz!" - to powiedzenie używane jest co roku 1 kwietnia, gdy uda nam się z kogoś zażartować. Tego dnia lepiej nie brać niczego na poważnie.

Z łaciny prima Aprilis to dosłownie pierwszy [dzień] kwietnia. Tego dnia tradycja nakazuje zrobić komuś żart, nabrać na coś, namówić do uwierzenia w nieprawdziwą informację. Wszystko w miarę rozsądku i dla zabawy. Celem żartów na prima aprilis jest bowiem wywołanie uśmiechu na twarzy drugiej osoby. 

Skąd wzięła się tradycja prima aprilis?

Nie jest do końca jasne, co było przyczyną powstania tego święta. Istnieją teorie, według których ma ono swoje korzenie jeszcze w starożytności. 

Jedna z nich mówi o tym, że właśnie na początku kwietnia grecka bogini Persefona miała zostać porwana do Hadesu. By ją odnaleźć, jej matka Demeter nasłuchiwała jej głosu, jednak zwiodło ją odbijające się echo.

Według innej teorii, prima aprilis może wywodzić się od rzymskiego święta Veneralnia, które obchodzono właśnie 1 kwietnia. Tego dnia można było tańczyć na ulicach, wygłupiać się i przebierać - na przykład mężczyźni mogli dla żartu przebierać się w damskie stroje i peruki. Takie zachowanie było akceptowane tylko tego dnia. 

Możliwe też, że prima aprilis wywodzi się z Francji. W średniowieczu w wielu regionach Europy pierwszy dzień nowego roku obchodzono właśnie 1 kwietnia, jednak w 1564 roku król Karol IX zarządził reformę kalendarza, zmieniając i ujednolicając datę rozpoczęcia roku - od tamtej pory na 1 stycznia. 

Osoby, które w tę zmianę nie uwierzyły lub o niej nie słyszały, nazywane były przez innych, bardziej oświeconych, "kwietniowymi głupcami". Co roku 1 kwietnia robiono im żarty i wyśmiewano się z ich naiwności. 

Od kiedy w Polsce obchodzimy prima aprilis?

Do Polski zwyczaj robienia primaaprilisowych żartów i opowiadania zmyślonych historii tego dnia, dotarł około XVI wieku. W tamtych czasach pierwszy dzień kwietnia był uznawany za niepoważny, dlatego nie podpisywano wtedy umów, ani nie podejmowano ważnych decyzji.

Dziś tradycja ta nieco osłabła, jednak wciąż prima aprilis uznawany jest za radosny dzień, pełen żartów i dowcipów. 

Jakie żarty robić na prima aprilis?

To, jak bardzo odważny może być żart, zależy od poczucia humoru tego, kto ma się stać ofiarą żartu. W prima aprilis najważniejsze jest, aby wszyscy dobrze się bawili i mogli wspólnie pośmiać.

Na pewno nie powinniśmy żartować ze spraw delikatnych czy przykrych, ani obrażać drugiej osoby.

Przeczytaj: Jak wykonać ozdoby wielkanocne? To może zrobić nawet dziecko

Co w takim razie wymyślić? Podpowiadamy: 

  1. Masz swój profil w serwisie społecznościowym? Możesz nabrać znajomych publikując informację o tym, że usuwasz konto.

  2. Klasycznym żartem jest przyczepienie do pleców drugiej osoby karteczki ze śmiesznym tekstem, tak, by ten ktoś się nie zorientował.

  3. Jeśli wiesz, że nie spotka się to ze złością, spróbuj włożyć do butów swojej "ofiary" coś mokrego, o galretowatej konsystencji, np. dżem, kisiel albo jogurt. Możesz też związać ze sobą sznurówki obu butów, by trzeba było poświęcić dłuższą chwilę na ich rozwiązanie.

  4. Wsyp sól do cukiernicy, kiedy nikt nie zauważy. Miny domowników po "posłodzeniu" herbaty - bezcenne!

  5. Ugotuj na twardo wszystkie jajka z lodówki, a po wystygnięciu odłóż je na miejsce. Zaproponuj bliskiej osobie, by zrobiła ci jajecznicę.

  6. Przestaw wszystkie zegarki w domu o godzinę do przodu lub do tyłu.

  7. Zadzwoń do znajomego i poproś, by zadzwonił do ciebie, bo nie możesz znaleźć telefonu. Ciekawe, ile osób uda ci się w ten sposób nabrać.

  8. Przeparkuj auto partnera z dala od domu. Kiedy będzie chciał do niego wsiąść, pomyśli, że samochód skradziono. Pamiętaj jednak, żeby przyznać się do żartu, zanim partner zadzwoni na policję. 

  9. Gdy nikt nie patrzy, wyjmij baterię z pilota i obserwuj, co zrobi pierwsza osoba, która będzie chciała włączyć telewizor.

  10. Jeśli tego dnia pracujesz, wyjdź na chwilę z pokoju, a po powrocie powiedz koledze z biurka obok, że szef go wzywa. Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu - zaskoczony będzie i kolega, i szef.

Czytaj też: Śmigus-dyngus albo lany poniedziałek. Skąd wziął się ten zwyczaj wielkanocny?

Jak obchodzona jest Wielkanoc w innych krajach?

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Nowy numer magazynu Dziecko Zakupy i My już w sprzedaży! A w nim ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży a także inspiracje i porady dla całej rodziny! 164 strony za 4,99 zł.

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE