Trener snu dziecka nauczy niemowlę samodzielnego zasypiania? [WYWIAD]

Sen noworodka
fot.: thinkstockphotos.com
Trener snu dziecka pomaga rodzicom nauczyć niemowlę samodzielnego zasypiania.

Częste nocne pobudki, bardzo wczesne wstawanie, niespokojny sen – mało jest rodziców, którzy z pełną odpowiedzialnością mogą powiedzieć, że te problemy nie dotyczą ich dzieci. W jaki sposób można im zaradzić podpowiada Agnieszka Piotrowska, pierwsza w Polsce certyfikowana trenerka snu.

Młodzi rodzice najczęściej pytani są o sen ich nowo narodzonego dziecka. Dlaczego?
Agnieszka Piotrowska*: Odpowiedź jest banalna - życie rodzica, który nie śpi, bo jego pociecha z jakiś powodów nie może spać, jest niezwykle trudne. I mówię to z pełną świadomością, bo kiedyś sama dotknęłam tego problemu. Niemal nie zmrużyłam oka przez pierwsze pół roku życia mojej najstarszej córki.

Stąd pomysł na zostanie profesjonalnym trenerem snu (Baby Sleep Trainer)?
Wspomniane doświadczenie było raczej ogromną motywacją do zdobywania wiedzy (śmiech). A tak na poważnie - wreszcie odnalazłam swoją pasję i mogę robić to, co lubię. Na informację o kursie na Baby Sleep Trainera natknęłam się przypadkowo. O tym, że są osoby zawodowo zajmujące się pomaganiem rodzicom, których dzieci mają problemy ze snem, dowiedziałam się, poszukując pomysłu na siebie. Na pewnym etapie swojego życia rozważałam różne drogi zawodowe, którymi mogłabym podążać. Miałam do wyboru kontynuowanie dotychczasowej ścieżki albo przysłowiowy "skok na głęboką wodę", czyli zajęcie się czymś całkowicie nowym w swojej karierze. Ryzyko się opłaciło.

Czytaj także: >> Skoki rozwojowe w pierwszym roku życia dziecka: jak je rozpoznać? >>

Zapytam wprost – jest Pani „zaklinaczką dzieci”?
Niektórzy tak właśnie traktują moją pracę. Po rozmowie ze mną czują się nawet rozczarowani, bo sądzili, że podam im magiczną receptę na szybkie i bezproblemowe uporanie się z ich problemami. Tak to niestety nie wygląda.

Na czym zatem polega Pani praca?
Przede wszystkim należy zacząć od tego, jak wygląda mój pierwszy kontakt z rodziną. Ja chcę ją na początku poznać, dlatego zaczynamy od rozmowy telefonicznej, w trakcie której szczegółowo opowiadam o tym, jak przebiega współpraca ze mną, a rodzice wskazują mi, na czym w ich przekonaniu polegają problemy ze snem dziecka. Kolejnym krokiem jest wypełnienie przez rodziców obszernego kwestionariusza, na podstawie którego pozyskuję wiedzę o tym, jak wyglądają wszystkie zwyczaje związane ze snem dziecka. I w tym miejscu zaczyna się moja rola – opracowuję plan działania dla danej rodziny, uwzględniający zmiany we wszystkich obszarach dotykających zagadnienia snu, które w moim odczuciu tego wymagają. Plan omawiam z rodzicami, a kiedy go zaakceptują, przystępujemy do jego realizacji. Na każdym kroku wspieram rodziców merytorycznie i emocjonalnie, co jest dla nich nierzadko bardzo ważne.

Tu raczej nie ma mowy o czarach, a raczej o iście benedyktyńskiej pracy.
Zgadza się. Moja współpraca z rodzicami jest często długa, żmudna i wymaga wytrwałości oraz konsekwencji ze strony rodziców. W możliwie krótkim czasie staramy się bowiem zmienić przyzwyczajenia, które były w dziecku utrwalane miesiącami, a czasem nawet latami.

Czytaj także: >> Łóżeczko dziecięce: jak wybrać łóżeczko dla niemowlaka?  >>

A więc to jednak wina rodziców, że ich dziecko nie może spać?
Nie zawsze, jednak jest kilka błędów, które często się powtarzają. Najczęstszym z nich jest układanie dziecka do snu w nieodpowiedniej porze (niezgodnej z naturalnym rytmem biologicznym). Polega to na tym, że niemowlak ma drzemki w innych godzinach niż powinien mieć, a najmłodsze niemowlęta z jeszcze nieustalonym harmonogramem drzemek mają zbyt długie okresy aktywności. Duża grupa dzieci chodzi ponadto spać zbyt późno. Drugi problem to tzw. "usypianie" dziecka, czyli odkładanie go do łóżeczka lub wycofywanie się rodzica dopiero w momencie, kiedy dziecko już śpi. Efekt jest taki, że za każdym razem, kiedy dziecko budzi się w nocy, wymaga wsparcia dorosłego przy ponownym zaśnięciu. A takich przebudzeń, które są przecież naturalnymi pobudkami między cyklami snu, jest kilka albo nawet kilkanaście. Warto wspomnieć, że ten mechanizm działa zarówno wtedy, gdy dziecko śpi osobno w swoim łóżeczku, jak i w sytuacji, w której śpi w jednym łóżku z rodzicami (wówczas wspólnie spanie zamienia się czasem we wspólne "niespanie").

Rodzice jednak muszą radzić sobie jak mogą: z pomocą przychodzi wózek, samochód, bujanie.
To swoista walka o sen, ale czy warta takiego trudu? Huśtanie i noszenie dziecka może trwać godzinami, trudno też przez całą noc jeździć samochodem (a i pozycja do spania niewygodna). Każda z tych czynności wiąże się z nadzieją, że uda się dziecko przełożyć do łóżeczka, gdy tylko zaśnie. Tu jednak często scenariusz jest taki sam: dziecko się przebudza i cały rytuał musimy powtórzyć. To niezwykle męczące i frustrujące. Sen dziecka jest niezwykle ważny nie tylko dla jego rozwoju, ale również dla dobra całej rodziny.

Czytaj także: >> Co robić, by niemowlę przespało całą noc? Sprawdź, co radzą mamy na forum Mjakmama24.pl! >>

Jak zatem pomóc dziecku samodzielnie zasnąć?
Kluczem jest położenie niemowlaka spać w odpowiednim momencie (kiedy nie jest jeszcze nadmiernie przemęczone), tworząc mu odpowiednie do tego warunki (ciemność, chłód, łóżeczko, względna cisza lub tzw. biały szum), wykonując przed snem zawsze taki sam rytuał oraz wycofując się w momencie, kiedy dziecko jest wyciszone i spokojne, ale jeszcze nie śpi. Pierwsze próby odkładania do samodzielnego zaśnięcia można zacząć już z kilkumiesięcznymi niemowlętami, jednak w tym wieku polega to bardziej na stwarzaniu dziecku odpowiednich warunków i obserwowaniu, czy w ten sposób uda mu się zasnąć (jeśli nie, to natychmiast wkraczamy i usypiamy dziecko jak dotychczas, aby nie doprowadzić do zbyt dużego zmęczenia i nie pozwolić na długotrwały płacz). Systematyczną naukę samodzielnego zasypiania można podjąć z półrocznym dzieckiem.

Kiedy zatem dobrze jest szukać pomocy u profesjonalnego trenera snu?
Najczęściej rodzice kontaktują się ze mną, gdy muszą bardzo często wstawać do dziecka w nocy, bo nie potrafi ono samodzielnie usnąć. Maluch z powodu niedospania jest płaczliwy i rozdrażniony, a rodzice przemęczeni. W takich warunkach trudno o właściwy rozwój i spokoje rodzinne życie. Na szczęście istnieją sposoby, by temu zaradzić.

*Agnieszka Piotrowska – pierwsza w Polsce certyfikowana trenerka snu, absolwentka amerykańskiej Family Sleep Institute (założonej przez Deborah Pedrick – pionierkę w dziedzinie snu dziecięcego), członek międzynarodowej grupy Baby Sleep Trainer’ów, prywatnie mama trójki dzieci. Więcej: Twojadobranocka.pl



Aktualizacja: 2016-08-22 Publikacja: 2016-07-11
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij g+skomentuj
forum.mjakmama.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.