Badania w ciąży: amniopunkcja. Inwazyjne badania prenatalne

Badania prenatalne: amniopunkcja
fot.: photos.com

Amniopunkcja, tak jak inne inwazyjne badania prenatalne, wciąż budzi emocje. Kobiety obawiają się, że pobranie próbki płynu owodniowego – a na tym polega amniopunkcja – niesie niebezpieczeństwo uszkodzenia płodu lub może spowodować poronienie. W rzeczywistości ryzyko powikłań, jakie niesie ze sobą amniopunkcja, jest minimalne. 

Amniopunkcja to najczęściej wykonywane inwazyjne badanie prenatalne. Zamiast denerwować się, że amniopunkcja mogłaby zaszkodzić dziecku, przeczytaj na czym polega to badanie prenatalne. Aminopunkcja pozwala stwierdzić (lub wykluczyć) wrodzoną wadę genetyczną płodu. Badanie można przeprowadzić już między 13. a 15. tygodniem ciąży.
Możliwe jest wykonanie badania zarówno wcześniej, jak i później – te ramy czasowe to kompromis między ryzykiem powikłań wykonanego zabiegu, które w pierwszych tygodniach ciąży jest większe, a potrzebą jak najwcześniejszego uzyskania wyniku.

Amniopunkcja: jak przebiega to badanie?

Amniopunkcja jest zawsze wykonywana w warunkach aseptycznych oraz pod kontrolą USG, by uniknąć uszkodzenia płodu. Lekarz tak wybiera miejsce nakłucia pęcherza płodowego, aby było jak najbardziej oddalone od płodu. Po miejscowym znieczuleniu odkaża fragment skóry, jałową igłą nakłuwa w tym miejscu powłoki brzuszne i pęcherz płodowy, po czym pobiera do strzykawki ok. 15 ml płynu owodniowego (wód płodowych). Następnie usuwa igłę, a w miejscu nakłucia zakłada jałowy opatrunek. Cały zabieg trwa zaledwie kilka minut.

Amniopunkcja: co znajduje się w próbce?

W pobranej próbce znajdują się komórki płodu pochodzące ze złuszczającej się skóry, układu moczowo-płciowego i pokarmowego. W laboratorium, na specjalnej sztucznej pożywce, zakłada się ich hodowlę. Gdy się namnożą, wykonuje się badanie zestawu chromosomów dziecka, czyli określa się jego tzw. kariotyp. Na wynik badania trzeba zwykle poczekać dwa-trzy tygodnie.

Amniopunkcja: czy to badanie jest niebezpieczne?

Amniopunkcja wiąże się z niewielkim ryzykiem poronienia – wynosi ono 0,5–1 proc. – dlatego proponuje się ją tylko kobietom z podwyższonym ryzykiem urodzenia dziecka z wadą genetyczną.

Polecamy też

Dobrze wiedzieć

Amniopunkcja może zostać zlecona przez lekarza jeżeli:

  • kobieta ma więcej niż 35 lat
  • w rodzinie ciężarnej lub jej męża występowały wcześniej choroby genetyczne
  • przyszła matka urodziła wcześniej dziecko z wadą genetyczną (np. z zespołem Downa) lub z wadą ośrodkowego układu nerwowego (np. wodogłowiem, przepukliną mózgowo-rdzeniową) albo z jedną z chorób metabolicznych (m.in. mukowiscydozą)
  • test potrójny wykrył w surowicy krwi ciężarnej wysokie stężenie alfafetoproteiny (białko wytwarzane w wątrobie i jelicie płodu) – podwyższone wartości mogą sugerować m.in. rozszczep kręgosłupa dziecka.

Amniopunkcja dla dobra dziecka i matki

Amniopunkcję wykonuje się zarówno dla dobra dziecka, jak i rodziców. Statystyki wskazują, że na 100 kobiet z grupy podwyższonego ryzyka, 96 urodzi zdrowe dziecko – najczęściej okazuje się, że nie ma żadnych powodów do zmartwienia. Wiele matek z grupy ryzyka, otrzymawszy pomyślne wyniki, przestaje drżeć z niepokoju. Otrzymują szansę na spokojne doczekanie rozwiązania, co jest ważne również dla rozwijającego się dziecka.

Jeśli natomiast z badań wynika, że na świat przyjdzie nieuleczalnie chore dziecko – rodzice zyskują czas na oswojenie się z tą informacją. Podejmując decyzję o urodzeniu chorego dziecka, mogą tak zorganizować sobie życie, by móc więcej czasu poświęcić na leczenie i opiekę nad pociechą.

Co bardzo ważne, niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze, wiedząc wcześniej, że ma się urodzić dziecko chore, mogą przygotować się do porodu i szybko udzielić noworodkowi specjalistycznej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad serca. Wówczas na sali porodowej przygotowane są dwie ekipy: jedna odbiera poród, a druga – złożona z neonatologów i kardiologów – od razu przejmuje dziecko, by ratować jego życie.

Zgodnie z obowiązującymi u nas przepisami, duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka lub matki jest podstawą do przerwania ciąży. Jednak wbrew opinii niektórych środowisk, tak wcześnie uzyskana wiedza o chorobie pociechy stosunkowo rzadko jest przyczyną aborcji.

Nie przegap

Konsultacja: dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie źródło: miesięcznik "M jak mama" Aktualizacja: 2016-09-28 Publikacja: 2011-03-21
Ocena: 0
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij g+skomentuj
forum.mjakmama.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.