Gdy rodzisz po raz pierwszy: jak wygląda pierwszy poród?

Gdy rodzisz po raz pierwszy: jak wygląda pierwszy poród?
fot.: photos.com
Gdy rodzisz po raz pierwszy: jak wygląda pierwszy poród?

Jesteś w ciąży ze swoim pierwszym dzieckiem i nie wiesz, czego się spodziewać w czasie porodu? Specjalnie dla ciebie zebraliśmy fakty dotyczące typowego pierwszego porodu. Poznaj je i zapomnij o niestworzonych historiach, krążących wśród znajomych i w internecie.

Pierwszy poród: gdy poczujesz skurcze

Regularne skurcze porodowe pojawiają się co około 10 minut? Spokojnie. Powoli zbieraj się do szpitala, bo naprawdę masz czas. I to sporo czasu. Tylko na filmach poród przebiega błyskawicznie i zwykle kończy się w taksówce lub na szpitalnym korytarzu. W rzeczywistości od pierwszych skurczów minie jeszcze kilka, a nawet kilkanaście godzin. Macica musi mieć czas na swobodne rozwarcie i skrócenie szyjki. W przeciwnym razie nie będzie gotowa na urodzenie dziecka. Jeśli nie odeszły ci wody płodowe, możesz nawet zrelaksować się w ciepłej kąpieli, która złagodzi akcję skurczową i doda ci sił. Albo wybierz się na niedaleki, spokojny spacer, który usprawni i nieco przyspieszy poród. Skurcze stają się częstsze (pojawiają się co ok. 5 minut) i coraz dłuższe? Szykuj się do wyjścia. Ale nie biegiem. Masz przynajmniej dwie godziny na dotarcie do celu.

Pierwszy poród: odejście wód płodowych - dyskretna sprawa

Gwałtowne chluśnięcie i kałuża wody to efekty zarezerwowane dla scen filmowych. Naprawdę pęcherz płodowy pęka niepostrzeżenie i bezboleśnie (często podczas skurczu). Możesz poczuć strużkę wypływającego płynu, tak jakbyś nie utrzymała moczu i zrobiła odrobinę siusiu albo zaobserwować zwilżoną bieliznę. Czasem płyn jest lekko różowy. Gorzej, gdy woda ma zabarwienie zielonkawe – wtedy szybko, bez ociągania powinnaś jechać do szpitala. Ale i tak od momentu odejścia wód płodowych, bez względu na ich kolor, nie należy zwlekać z wyjazdem z domu, bo akcja porodowa nabiera tempa, a stan dziecka musi być monitorowany przez lekarzy. Masz częste i intensywne skurcze, ale po wodach płodowych nie ma na razie ani śladu? Tak też może być. Zdarza się, że pęcherz płodowy nie jest naruszony aż do drugiego okresu porodu i pęka dopiero wtedy, gdy szyjka macicy jest całkowicie rozwarta. Ale może również pozostać w całości do narodzin dziecka (takiego malca nazywamy „w czepku urodzonym”). W takiej sytuacji położna przebija go dopiero w finale akcji porodowej.

Ile trwa pierwszy poród?

Zaczęło się. I to książkowo – odeszły wody płodowe, a skurcze są regularne, dłuższe i coraz bardziej intensywne. To teraz uzbrój się w cierpliwość. Nie obdzwaniaj rodziny, bo przez najbliższe godziny będziesz musiała odbierać dziesiątki telefonów z pytaniem: „Czy to już?”. Tak, tak – godziny, a nie minuty. Przyjmując, że podczas pierwszego porodu szyjka macicy rozwiera się średnio o 1 centymetr na godzinę, to czeka cię 10 godzin do 10-centymetrowego rozwarcia, czyli do zakończenia pierwszej fazy porodu. Potem jeszcze masz przed sobą fazę parcia (trwa maksymalnie dwie godziny, ale zwykle krócej) oraz poród łożyska (najczęściej zajmuje kilkanaście minut). Policzyłaś? Na pocieszenie dodamy, że drugi i następny poród będzie trwał zdecydowanie krócej. Pierwszy poród, który trwa kilkadziesiąt minut, to jak wygrana w totolotka. Zdarza się, tak jak zgarnięcie wielomilionowej kumulacji – ale naprawdę tylko nielicznym.

Dobrze wiedzieć

Poród w hollywoodzkim stylu

Po przespanej nocy jesz śniadanie i pijesz herbatę. Nagle pojawiają się skurcze, więc migiem jedziesz do szpitala. W samochodzie skurcze nasilają się i akcja staje się dynamiczna. Wpadasz więc do szpitala, holowana przez męża, i przesiadasz się na specjalny wózek, by być szybko przetransportowana na porodówkę. Kilka silnych skurczów, kilka głośnych krzyków – i już po chwili witasz dziecko na świecie. Stop klatka. To nie jest rzeczywistość, lecz typowa scena porodu, jaką widzimy w filmach. Oglądamy ją maksymalnie pięć minut i wydaje się nam, że trwała maksymalnie godzinę. No właśnie – tak się wydaje. Typowy pierwszy poród trwa około 16 godzin, z czego najwyżej dwie (po tym, jak faza rozwarcia i skracania szyjki macicy dobiegnie końca) zarezerwowane są na dynamiczną akcję.

Więcej wskazówek na temat ciąży oraz rozwoju dziecka, uzyskasz wstępując do Klubu Enfamama

Pierwszy poród: jest czas na zaopatrzenie się w niezbędne rzeczy

Jeśli w drodze do szpitala zorientowałaś się, że czegoś zapomniałaś (np. chusteczek), nie zawracajcie z drogi. Gdy dotrzesz na miejsce, mąż może wyskoczyć do sklepu i kupić to, czego ci brakuje. Najlepiej byłoby, gdyby wyrwał się z porodówki w pierwszej fazie porodu. Wtedy może nawet pójść do szpitalnego bufetu i się posilić. To dobry pomysł, bo gdy przyjdzie kulminacyjny moment porodu, będzie syty i silny, więc nadmiar emocji nie powinien (przynajmniej tak się nam wydaje) ściąć go z nóg. Ale uwaga! Uprzedź zamiary męża i nie pozwól mu przynieść prowiantu dla ciebie. Na porodówce raczej nie powinnaś niczego jeść i tylko niewiele pić. To na wypadek, gdyby konieczne było przeprowadzenie cesarskiego cięcia lub zastosowanie znieczulenia ogólnego.

Pierwszy poród: wejście na porodówkę po formalnościach

Rodzisz? W porządku. To teraz zajmij kolejkę na izbie przyjęć oddziału położniczego. To czeka każdą rodzącą, o ile nic jej nie zagraża (np. krwawienie, bardzo silny ból świadczący o komplikacjach, poród w fazie parcia – wtedy musi być przyjęta poza kolejnością). Każda kobieta, stawiając się w izbie przyjęć oddziału położniczego, powinna okazać niezbędne dokumenty, czyli aktualną książeczkę ubezpieczeniową, dowód osobisty, kartę ciąży, wyniki badań i oryginał badania grupy krwi. Zanim zostaniesz odesłana na porodówkę, musisz przejść badania ginekologiczne oraz mieć założoną dokumentację szpitalną. Lekarz sprawdzi, czy akcja porodowa rzeczywiście wystartowała i jak przebiega. Będziesz odpowiadała na pytania, od kiedy masz skurcze i jakiego są rodzaju (jak często, jak długie, jak intensywne), czy odpłynęły ci wody płodowe oraz czy czujesz ruchy dziecka. Nie obawiaj się, że dzieje się coś złego. To rutynowe pytania zadawane każdej rodzącej. Po badaniu ginekologicznym zostaniesz podłączona do KTG, by można było sprawdzić czynność sercową dziecka oraz skurcze macicy. Położna natomiast sprawdzi ci ciśnienie krwi tętnicze oraz temperaturę ciała.

Pierwszy poród: często kobiety przyjeżdżają do szpitala za wcześnie

To dość typowe dla pierwszego porodu. Wiele kobiet przyjeżdża do szpitala od razu, gdy poczuje pierwsze skurcze. Na izbie przyjęć, podczas badania ginekologicznego, może jednak usłyszeć: „rozwarcie na palec” (czyli 1-centymetrowe) i zostać odesłana do domu. Wtedy należy wrócić do szpitala dopiero po kilku godzinach, gdy skurcze pojawiają się częściej i z dużo większą intensywnością.

Pierwszy poród: sama na porodówce

W pierwszej fazie porodu rodząca często zostaje sama (bądź z partnerem lub inną rodzącą, jeśli porodówka jest zbiorowa), bez obecności położnej i lekarza. To normalne. Położna przyjdzie cię zbadać co godzinę, dwie – sprawdzi, jakie masz rozwarcie i jak przebiega akcja porodowa. W razie konieczności wezwie lekarza, który tak naprawdę pojawi się dopiero w kulminacyjnym momencie porodu. Właśnie podczas fazy parcia, na samym finiszu rodzenia, może być wokół ciebie tłoczno. Nie zdziw się ani nie obawiaj, że dzieje się coś złego. W chwili narodzin dziecka będzie opiekować się tobą (a następnie noworodkiem) sztab ludzi: położna, ginekolog położnik, pielęgniarka (lub położna) noworodkowa oraz neonatolog.

źródło: miesięcznik "M jak mama" Aktualizacja: 2017-07-31 Publikacja: 2012-08-02
Ocena: 5
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij g+skomentuj
forum.mjakmama.pl
wejdź na forum
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.