Eksperci doradzają on-line
Agnieszka Krakowiak
Agnieszka Krakowiak
Specjalista pedagog

Doświadczenie zawodowe zdobywała zarówno w szkole jak i w przedszkolu. Chętnie odpowie więc na pytania dotyczące młodszych dzieci, ale także uczniów.

Problemy z zachowaniem w 1 klasie: surowo oceniany

Mam 7-letniego syna, który uczęszcza do 1 klasy. Syn jest ruchliwy "gaduła" i więrcipięta". Byłam z mężem wzywana do szkoły na rozmowę z wychowawcą i psychologiem dwa razy. Pani uważa, że syn jest zbyt agresywny. Bije się z dziećmi , czasami nie słucha poleceń, nie reaguje. Lecz nie wybiega z pięściami anie nie atakuje bez powodu, dzieje się tak raczej w trakcie zabaw lub jak mówi moje dziecko "oddałem mu tylko". Mamy wizytę w poradni, rozmawiamy z synem, prosimy i tłumaczymy... w domu mam młodszego syna i nie mama takiego problemu z nimi... owszem podroczą się jak to dzieci. Problem jest jednak z jedną z mam dziewczynki, która chodzi z synem do klasy. Synek tę dziewczynkę akurat bardzo lubi, znają się jeszcze z przedszkola. Kiedyś przezwał ją w śmieszny dla dzieci sposób, jej mama od razu do nas zadzwoniła, że córka boi się naszego dziecka, że nie chce chodzić przez niego do szkoły. Ja takiego zachowania nie zauważyłam, wychowawca również i też uważa że nasze dzieci bardzo się lubią. Rozmowa z synem, by koleżankę przeprosił. Za jakiś czas ponownie między dziećmi wybuchła sprzeczka i syn uderzył dziewczynkę w brzuch. Była uwaga w zeszycie, wizyta u psychologa i wezwanie do szkoły. Nie obeszło się bez telefonu tamtej mamy i nachodzenie mojej mamy (babci syna) w tej sprawie. Na jaw wyszło, że tamta mama bardzo wyolbrzymiła sprawę co innego mówiła mi, a co innego wychowawcy. Minęły 2 miesiące... Syn bawiąc się na przerwie z ową dziewczynką w berka za mocno pociągnął ją za rękę, dziewczynka upadła, udając że płacze, gdy syn podszedł do niej zobaczyć co się stało - uderzyła go w usta...po czym "oddał" jej pięścią w brzuch. Była notatka z uwagą w zeszycie... Była rozmawa z synem nasza i psychologa. Byłam w tej sprawie u wychowawcy...I oczywiście kilka nie odebranych telefonów od jej mamy. Byłam u pani wychowawcy i psychologa szkolnego, by zapytać co się stało, co mam zrobić, czy odebrać telefon od drugiego rodzica (niewiarygodnego impulsywnego wygadanego). JAk dowiedziałam się tama mama tylko poinformowała wychowawcę, że sprawę zgłosi do odpowiednich instytucji... na policję , że dopiero będziemy mieć problemy, że nam nie daruje, mało tego córka jej spadła drugiego dnia ze schodów czy potknęła sie na kamieniu - widziały to inne dzieci, a ta matka mówiła że tak ją urządził mój syn. Gdzie owszem miała ślad, ale tylko na brzuchu. Syn prócz rozmowy ma karę w domu, zakaz gier i bajek. Dziś spotkałam tę mamę, zapytała czy nie mam zamiaru z nią rozmawiać... powiedziałam że jedynie w obecności wychowawcy lub psychologa. Ona tak się oburzyła tym i odpowiedziała, że w takim razie zgłasza do Dyrekcji i Kuratorium to, że jej córka jest bita w szkole. Jestem przerażona i nie wiem co robić. Boję się, że mój syn ucierpi, co mam robić?

Witam. Myślę, że dobrze się stało, że o wszystkich sytuacjach zawsze powiadamiany jest wychowawca, dyrektor i psycholog. W ten sposób mają Państwo pełną dokumentację wszystkich zdarzeń. Dzieci w szkole mają tendencję do wzajemnego zaczepiania się, dokuczania sobie, ale nie mogą być przekroczone pewne granice. Nad tym czuwają nauczyciele. Pisze Pani, że wiele się dzieje z Pani strony, odbywają się rozmowy z dzieckiem, są wyciągane konsekwencje, problem nie jest też bagatelizowany w szkole. To dobrze. Sądzę, że w sytuacji, gdy incydenty się powtarzają, czy to w stosunku do wymienionej koleżanki dziecka , czy też w stosunku do innych dzieci, ważne jest, by jednak zachowana była „droga służbowa”. Najpierw sprawa powinna być zgłoszona do wychowawcy, który pokierują ją dalej. Bezpośrednie rozmowy z rodzicami najczęściej kończą się tak, że górę biorą emocje. Trudno jest nad nimi zapanować, padają często słowa, których się później żałuje. Dlatego myślę, że jeśli miałoby dojść do kolejnych spotkań, gdyby znowu coś działo się między dziećmi, trzeba rozmawiać z wychowawcą i poprosić o wspólne ułożenie jakiegoś planu działania. Taki plan jest wspólnie ustalany, są w nim podane daty, kiedy ewentualne rozmowy mają się odbywać, jak zachowują się dzieci, jakie działania podejmuje wychowawca, psycholog, klasa, rodzice, jakie są wyciągane ewentualne konsekwencje i jakie można dawać nagrody za postępy w zachowaniu. To dobry i sprawdzony sposób, bo jest czytelny dla każdej ze stron. Można o tym porozmawiać z wychowawcą, który zapewne pomoże w opracowaniu takiego planu. Pozdrawiam

Twoje pytanie do eksperta

formTop.jpg formBottom.jpg
  • Twoje dane

Jeżeli Twoje pytanie zostanie opublikowane, imię i miejscowość podana w formularzu powyżej zostanie dołączona do pytania. Możesz nie podawać danych jeżeli nie chcesz ich publikować.

Odpowiedź na pytanie zadane przez Ciebie zostanie wprowadzona do serwisu. Inni użytkownicy serwisu mjakmama24.pl też będą mieli możliwość się z nią zapoznać.

*wypełnienie tego pola nie jest wymagane.

Polecane wideo

Inni eksperci

Blog

autor bloga: Gosc12
Gosc12

Hej laski mam pytanie. Miałam objawy ciąży bol brzucha bol pleców poranne wymioty piersi się zmieniły brzuch boli . dziś dostalam taki jak by okres chociaż do mojego okresu zostało 2 dni a mam regularny. Okres jest koloru jasno różowego i jest go bardzo malo teraz kochałam sie z moim chłopakiem doszło do wytrysku w pochwie nagle okresu nie ma ani plamien. Mogę być w ciazy?...

Forum

uzytkownik

Cichon żyje i będzie żyło. Musisz tak myśleć i naprawdę w to wierzyć. Wiele osób o Tobie myśli i Wam ...

uzytkownik

Dziewczyny co macie te lampy do hybrydy . . . Faktycznie robicie same w domu te pazurki? Ja z siostrą ...

uzytkownik

Hej mamuśki☺ Zdrowia dla Wiki. Biedna malutka. Dzisiaj ją oklepujcie i co tylko, żeby przed nocą jak najwięcej odkaslala to ...

facebook
Serwis mjakmama.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.