10 pytań, które nurtują ciężarne. Czy ty też chcesz je zadać?

2019-11-27 9:54 Dagmara Osińska
10 pytań, które męczą ciężarne
Autor: Getty images

Niektóre mogą się wydawać banalne, jednak nie dla wszystkich. Odpowiadamy na 10 pytań, które nurtują ciężarne, i które najczęściej padają w naszych grupach na portalach społecznościowych.

Mama, szczególnie ta debiutująca, ma przecież prawo czegoś nie wiedzieć. Dlatego zadaje mnóstwo pytań, które ją nurtują. Choć internetowa porada nie zastąpi tej udzielonej przez lekarza podczas wizyty, kontakt z innymi mamami daje poczucie wsparcia w czasie tych trudnych dziewięciu miesięcy oczekiwania na dziecko.

Nasze grupy na portalach społecznościowych – skupiające kobiety w ciąży oraz świeżo upieczone mamy – to prawdziwa skarbnica wiedzy i porad. Każdego dnia pada tam wiele pytań na tematy prawne, medyczne, psychologiczne i związane z pielęgnacją ciała.

Niektóre są bardzo proste, inne mogą się wydawać dziwne, ale kto pyta, nie błądzi! Często okazuje się, że nietypowy problem jednej mamy jest doskonale znany wielu innym – i od razu robi się raźniej. O co więc pytają przyszłe mamy?

1. Chciałabym zmienić lekarza prowadzącego moją ciążę. Czy to skomplikowana procedura?

Jeśli z jakiegoś powodu przyszła mama nie czuje się komfortowo lub nie ma zaufania do swojego lekarza, ma prawo zmienić go w dowolnym momencie ciąży. Zmiany takiej można dokonać dowolną liczbę razy.

Aby to zrobić, wystarczy po prostu zabrać swoją dokumentację medyczną (kartę ciąży oraz dotychczasowe wyniki badań) i przenieść ją do innego lekarza. Nie trzeba przy tym wypełniać na nowo specjalnej deklaracji, tak jak w przypadku zmiany lekarza POZ.

Czytaj: Jak wybrać ginekologa do prowadzenia ciąży? 5 porad

2. Od tygodnia czuję codziennie, jakby maluszek miał czkawkę. Czy to normalne?

Choć może się to wydawać zaskakujące, bo przecież dziecko w brzuchu mamy nie ma dostępu do powietrza, czkawka możliwa jest także przed narodzinami i zdarza się całkiem często. Powoduje ją łapczywe połykanie płynu owodniowego.

Nie jest ona dla maluszka groźna, nawet jeśli występuje kilka razy dziennie. Jak ją rozpoznać? Czkawka u nienarodzonego jeszcze dziecka objawia się tak samo jak u każdego człowieka: powoduje drgania i podskoki brzucha w równych odstępach czasu, z równym nasileniem, i zwykle trwa kilka minut.

Im późniejsza ciąża, tym intensywniej czkawkę się odczuwa. Świadczy ona o prawidłowym rozwoju – w ten sposób maluch przygotowuje się do życia poza łonem matki, ćwiczy połykanie i stymuluje nerki do filtracji płynów.

3. Jutro mija termin porodu, a maluszkowi nie spieszy się na świat. Co mogę zrobić, by mu trochę pomóc?

Choć wśród mam krąży legenda, że najlepiej poród wywołuje mycie okien, lepiej nie próbować tej metody. Ze względu na duży brzuszek twoje poczucie równowagi jest zaburzone, przy wchodzeniu na parapet czy stawaniu na taborecie łatwo więc o upadek, który na tym etapie ciąży mógłby być szczególnie niebezpieczny.

Owszem, prawdą jest, że aktywność fizyczna na końcówce ciąży sprzyja porodowi, jednak są lepsze i bezpieczniejsze metody niż mycie okien. Połączeniem przyjemnego z pożytecznym będzie na przykład stosunek seksualny i drażnienie brodawek sutkowych – w dowolnej kolejności.

Stymulacja brodawek (a także orgazm) powoduje wydzielanie oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego za akcję skurczową, natomiast zawarte w męskiej spermie inne hormony – prostaglandyny – przyspieszają dojrzewanie szyjki macicy, powodując jej zgładzanie i rozwieranie.

Tych samych prostaglandyn, jednak nieco inną drogą, dostarcza organizmowi także olej z wiesiołka, który można spożywać od 34. tygodnia ciąży – nie więcej niż 500 mg dwa razy dziennie. Z podobnym wyprzedzeniem, bo około cztery tygodnie przed terminem porodu, warto zacząć pić napar z liści malin – w ilości nawet do trzech kubków dziennie.

Jeśli jednak wypróbowałaś już wszystkie naturalne metody, a mimo to nic nie wskazuje na rychły poród, nie przejmuj się. W wyznaczonym terminie rodzi się tylko około 5 proc. dzieci, a za normę lekarze uznają wszystkie porody między 38. a 42. tygodniem ciąży.

Pamiętaj, aby po terminie porodu być pod obserwacją lekarza. Jeśli uzna, że nie ma co dłużej czekać, zaordynuje hospitalizację i zaproponuje farmakologiczne metody wywołania porodu.

Czytaj: Jak wywołać poród? Wywoływanie porodu domowymi sposobami i w szpitalu

Doceń swoje ciało w ciąży - jak zaakceptować zmiany w wyglądzie?

4. W ostatnich dniach czułam ruchy dziecka codziennie, a od wczoraj nie czuję ich wcale. Czy to powód do niepokoju?

Ruchy dziecka zaczynają być mocniejsze i bardziej regularne dopiero około 5. miesiąca ciąży. W 9. miesiącu natomiast stają się łagodniejsze, a ich częstotliwość powoli spada aż do samego porodu, ze względu na to, że maluchowi jest już wtedy w brzuchu najzwyczajniej ciasno.

Jeśli niepokoi cię brak aktywności dziecka, policz jego ruchy: połóż się na lewym boku i przez godzinę zapisuj każdy ruch, jaki wyczujesz. Powinno być ich przynajmniej dziesięć. Jeśli jest ich mniej, zjedz coś i napij się – wzrost poziomu cukru we krwi zwykle powoduje także wzrost aktywności dziecka – i zacznij liczyć od nowa.

Pilnej konsultacji lekarskiej wymaga sytuacja, gdy ruchów jest mniej niż cztery na godzinę – należy wtedy wykonać badanie KTG, a czasem także USG, aby skontrolować stan dziecka. Zaniepokoić powinna także sytuacja, o której mowa w powyższym pytaniu: gdy częstotliwość ruchów znacznie się zmniejszyła (lub zwiększyła) nagle, z dnia na dzień.

5. Jestem w 30. tygodniu ciąży i mam takie dziwne uczucie, jakbym chodziła cały czas z tamponem w środku. Czy to normalne?

Uczucie ucisku oraz pełności w pochwie – o ile nie towarzyszą temu objawy typowe dla infekcji – jest w czasie ciąży zupełnie normalne. Dolegliwości te wynikają z kilku przyczyn.

Po pierwsze, przez większy przepływ krwi w okolicy miednicy, pochwa i srom ulegają rozpulchnieniu oraz przekrwieniu. Inną istotną kwestią jest także wpływ relaksyny – hormonu bardzo ważnego dla prawidłowego przebiegu ciąży. Warunkuje on swobodny wzrost macicy i nadaje jej elastyczności.

To dzięki temu hormonowi wszystkie mięśnie, stawy, więzadła i powięzie, które biorą udział w rozwoju ciąży oraz w porodzie, stają się miękkie i mniej napięte. Właśnie przez to ucisk coraz cięższej macicy bywa tak wyraźnie odczuwalny w pochwie.

Dolegliwości zwykle narastają wraz z wiekiem ciąży, ale zgłaszają je pacjentki na każdym jej etapie, uczucie to może nawet zaskoczyć kobietę w pierwszym trymestrze. Wyraźniej odczuwalne bywa natomiast w kolejnej ciąży, ponieważ poprzednia mogła już osłabić dno miednicy.

Pilnej konsultacji z lekarzem wymaga sytuacja, kiedy kobieta, zwłaszcza we wczesnej ciąży, odczuje nagle niewyjaśnione ciśnienie w pochwie – może to być bowiem objaw niewydolności szyjki macicy, co zagraża przedwczesnym porodem.

6. Zawsze miałam niskie ciśnienie, ale w ciąży jeszcze bardziej się obniżyło. Zaczyna to być naprawdę uciążliwe. Co mogę zrobić?

Niskie ciśnienie krwi jest w ciąży stanem fizjologicznym, dlatego za normę dla przyszłych mam przyjmuje się przedział między 140/90 mmHg a 90/60 mmHg. Nawet jeśli twoje pomiary oscylują wokół dolnej granicy normy, nie ma powodu do zmartwień – taki stan nie jest niebezpieczny i nie trzeba go leczyć, może być jednak bardzo uciążliwy.

W sytuacji, gdy z trudem utrzymujesz otwarte powieki, bez obaw wypij kawę – dopuszczalna ilość kofeiny w ciąży to 2–3 filiżanki słabej kawy rozpuszczalnej dziennie albo jedna mocna filiżanka kawy z ekspresu.

Jeśli nie lubisz kawy, wypij kakao lub zieloną herbatę, może ona jednak hamować przyswajanie kwasu foliowego, dlatego lepiej nie pić jej w pierwszym trymestrze ciąży. Zupełnie unikaj natomiast napojów energetycznych.

Aby naturalnie podnieść sobie ciśnienie, wskazane są spacery na świeżym powietrzu i ćwiczenia ruchowe, odpowiednie dla danego etapu ciąży. Dbaj też o właściwe nawodnienie organizmu – zbyt mała ilość płynów jest bardzo częstą przyczyną niskiego ciśnienia. Kobieta w ciąży powinna spożywać około 3 litrów wody dziennie (w tym około litra z pożywienia – zup, owoców itd.).

Czytaj: Kawa w ciąży - czy można pić kawę w ciąży?

Niskie ciśnienie w ciąży - przyczyny i objawy niedociśnienia

7. W ciąży pojawiły mi się żylaki na nogach i w kroczu. Czy będę mogła urodzić naturalnie? I czy te żylaki zostaną mi już na zawsze?

Choć nie bez znaczenia w tej sytuacji pozostają czynniki genetyczne, ciąża jest stanem, który generalnie sprzyja powstawaniu żylaków. Jest to spowodowane większą ilością krwi obwodowej w organizmie przyszłej mamy, a także wyższym poziomem progesteronu – hormonu, który zmniejsza napięcie ścian naczyń żylnych, przez co stają się one bardziej podatne na rozciąganie.

Rosnąca macica przyczynia się natomiast do gorszego krążenia krwi w okolicach krocza i odbytu, co często skutkuje pojawieniem się żylaków odbytu (czyli hemoroidów) i sromu.

Na szczęście nie są one przeciwwskazaniem do porodu siłami natury, wręcz przeciwnie – większość ginekologów uważa, że mniej ryzykowny dla matki z niewydolnością żylną jest właśnie poród naturalny (ze względu na ryzyko wystąpienia zakrzepicy po cesarskim cięciu).

Wskazania do cesarki zdarzają się bardzo rzadko, gdy żylaki są wyjątkowo duże lub obficie krwawią (w przypadku hemoroidów). Dobra informacja jest taka, że u większości kobiet, u których żylaki pojawiły się dopiero w ciąży, często znikają one w ciągu pierwszych kilku tygodni po porodzie.

Zdarza się jednak, że problem się pogłębia, jeśli więc dwa miesiące po urodzeniu dziecka twoje ciążowe żylaki nadal ci dokuczają, skonsultuj się z lekarzem (flebologiem lub chirurgiem proktologiem). Jako element profilaktyki w przypadku tej dolegliwości zalecane jest wypoczywanie z nogami uniesionymi lekko powyżej poziomu serca.

Aby zmniejszyć ryzyko pojawienia się żylaków i wspomóc proces ich zanikania po porodzie, nie należy też unikać ćwiczeń i ruchu – aktywność fizyczna usprawnia bowiem krążenie.

8. Właśnie odebrałam wyniki badań wymazu z pochwy i okazało się, że mam paciorkowca. Czy to może zagrażać dziecku?

Paciorkowce, o ile ich kolonia nie jest zbyt liczna, są elementem fizjologicznej flory bakteryjnej pochwy i ma je większość kobiet, które często nie są w ogóle tego faktu świadome. To dlatego, że bakterie te nie dają zwykle żadnych objawów. Lekarze zapewniają, że nosicielka nie ma się czym przejmować, dopóki... nie zajdzie w ciążę.

Zmiany poziomu hormonów, jakie zachodzą po zapłodnieniu, stwarzają bowiem bardzo korzystne warunki do nadmiernego rozwoju tych bakterii, co może stanowić zagrożenie dla dziecka podczas porodu drogą pochwową.

Jeśli maluch zarazi się nimi podczas porodu, może mieć poważne problemy z układem oddechowym, zaburzenia pracy wątroby i serca, sepsę, a nawet zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Co robić, aby uniknąć tego czarnego scenariusza? Jeśli badanie potwierdzi, że mama jest nosicielką groźnego paciorkowca, ginekolog wpisuje taką informację do karty ciąży. Natychmiastowe podanie antybiotyku nie jest w tym przypadku rozwiązaniem, bo bakterie szybko nawracają po odstawieniu leku.

Praktykuje się więc podawanie antybiotyku tuż przed porodem, dzięki czemu dziecko będzie bezpieczne.

9. Jestem w 34. tygodniu ciąży i dziś byłam na badaniu KTG, które pokazało, że mam skurcze przepowiadające. Czy to nie za wcześnie?

Skurcze przepowiadające świadczą o tym, że macica przygotowuje się do porodu – w ten sposób mięśnie „ćwiczą”, aby sprawnie wypchnąć dziecko na świat, kiedy przyjdzie na to pora. Sporadyczne mogą się pojawiać już po 20. tygodniu ciąży, jednak na tak wczesnym etapie powinny wzbudzić czujność przyszłej mamy.

Właściwe skurcze przepowiadające są odczuwalne głównie w ósmym i dziewiątym miesiącu. Zwykle pojawiają się jakieś dwa tygodnie przed porodem, ale nie jest to zasadą, dlatego nie trzeba się ich obawiać.

Najważniejsze, by umieć je rozpoznać i być pod stałą kontrolą lekarza, gdy się pojawią, ponieważ mogą zapoczątkować proces skracania się szyjki macicy.

Skurcze przepowiadające różnią się od porodowych tym, że są bezbolesne, odczuwane jako twardnienie i napinanie się brzucha, trwają krótko, są nieregularne i nie przybierają na sile.

Czytaj: Jak odróżnić skurcze przepowiadające od porodowych?

Ból podbrzusza w ciąży. Jakie są przyczyny bólu w podbrzuszu?

10. Czy do porodu mogę mieć pomalowane paznokcie?

To chyba jedno z najczęściej zadawanych pytań. Lekarze zalecają zdjęcie lakieru z paznokci u dłoni przed porodem, ze względu na to, że konieczne może być użycie pulsoksymetru – to urządzenie w formie nakładki na palec, które informuje o ważnych parametrach życiowych pacjentki: pulsie oraz natlenowaniu krwi tętniczej.

Jego działanie polega na ocenie tych parametrów na podstawie koloru płytki paznokcia, dlatego nałożenie go na paznokieć pomalowany kryjącym lakierem mija się z celem.

Do porodu można zdjąć lakier tylko z jednego paznokcia na każdej dłoni, najlepiej z palca wskazującego, lub pomalować wszystkie paznokcie lakierem bezbarwnym – ten bowiem nie zakłóca pracy urządzenia.

Paznokcie u stóp mogą natomiast być pomalowane na dowolny kolor. Warto wiedzieć, że nie przy każdym porodzie używa się pulsoksymetru, jest on jednak konieczny zawsze przy cesarskim cięciu oraz przy porodzie drogami natury z wykorzystaniem znieczulenia zewnątrzoponowego.

Czytaj: Paznokcie do porodu, tatuaż, soczewki kontaktowe - co przeszkadza w porodzie?

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

Kup dostęp od 2,50 zł
okladka m jak mama 1/20
KOMENTARZE